"Buntowniczka z pustyni" Alwyn Hamilton - wyd. CZWARTA SZTRONA
Autor: Alwyn Hamilton
Tytuł: Buntowniczka z pustyni
Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
Rok wydania: 2017
"Byłam dziewczyną z pustyni. Myślałam, że wiem, co to żar."
Podczas śledzenia blogów i bookstagramów, przeczytałam mnóstwo pozytywnych opinii o tej książce i koniecznie musiałam ją mieć. Zamówiłam, ale nie byłabym sobą kupując tylko pierwsza część...:)....i do zamówienia dodałam Zdrajcę tronu.
Do niedawna rzadko sięgałam po tego typu powieści, zazwyczaj się ich bałam...obawiałam się rozczarowania i tego, że książka jest przereklamowana.
Jaka się okazała?
Zapraszam do przeczytanie mojej krótkiej opinii.
" Nieważne, gdzie się znajdujemy, nic nie zmieni tego kim jesteśmy (...). Jeśli tutaj byliśmy bezwartościowi, dlaczego miałoby to się zmienić gdzieś indziej?"
OPIS:
Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, gdzie Dżiny wciąż parają się czarami. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.
Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina - tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przypuszcza jednak, że jedna ryzykowna decyzja zmusi ją do ucieczki przed armią Sułtana, ramię w ramię za zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.
" Nigdy nie widziałem, żeby flirtował ze śmiercią dla kogoś innego niż my. Aż pojawiłaś się ty."
Buntowniczka z pustyni to niezwykle magiczna powieść. Autorka stworzyła ten fantastyczny świat, pełen interesujących postaci o magicznych mocach, z którym naprawdę ciężko się rozstać. Buraqi, Dżiny, Półdżiny to tylko część wspaniałych istot znajdujących się w książce. W powieści, pojawia się wątek miłosny, ale jest on przedstawiony nam bardzo delikatnie. Wczuwając się w poszczególnych bohaterów, możemy zasmakować również przyjaźni, walki, radości ale też smutku, zdrady i straty.
Nawet jeśli zwrotów akcji w książce jest dość mało i czasami trochę się nudziłam, to myślę, że warto sięgnąć po ten tytuł.
Dzięki rozdziałom o przyjemnej długości, szerokich marginesach i częstych dialogach prowadzonych przez bohaterów, nawet nie wiem kiedy ją skończyłam.
Oczywiście nie zapomniałam o cudownej okładce, na której widok aż chce się mieć to cudo w swojej kolekcji.
MOJA OCENA: 3/5


Okładki obu tomów rzeczywiście są cudowne i niewątpliwie przyciągają wzrok. Nie będzie zatem zdziwieniem, jeśli powiem, że powieści pani Hamilton moją uwagę przykuły, ale specjalnie mnie do siebie nie przekonały. Podobnie jak Ty boję się rozczarowania, zbyt wiele ich w moim czytelniczym życiu ostatnimi czasy. Może kiedyś na rozluźnienie, przy dobrym nastawieniu - na chwilę obecną wiem, że oczekiwania zabiłyby dla mnie tę powieść.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko,
S.
nieksiazkowy.blogspot.com
Nie jest to książka dla mnie. Nie ten klimat :) Alladyn już był :)
OdpowiedzUsuńPaulina :(
To tematyka kompletnie nie pasująca do mojego gustu czytelniczego, dlatego nawet gdybyś była zachwycona, to nie dałabym się namówić.
OdpowiedzUsuń